niedziela, 20 grudnia 2015

♛★ Dodaje wpisa nie z błahej przyczyny, gdyż dziś Sayuri-chan obchodzi swe urodziny!!! ★♛ :D

Witam wszystkich arcyserdecznie!!!!!!!! :D Tak, właśnie dziś dnia, dawno dawno temu w odległej galaktyce, czcigodna i nieokiełznana jak stado dzikich kun Sayuri, zaszczyciła cały wszechświat swymi dzikimi narodzinami :D :P Nie sądzę iż ta wyniosła data jest zwykłym przypadkiem gdyż urodziny szanownego Akashiego Seijuro, kapitana Tęczowej Generacji, przypadają na ten sam dzień i wszystko jest jasne jak włosy Kise na... GŁOWIE :D W związku z tąże uroczystością chwalebną :D napisałam sobie malutkiego prezenta, którym zapragnęłam podzielić się również z wielebnym Państwem, więc już kończę to przemówienie i jeśli tylko macie ochotę to zapraszam do czytania, a ja póki co, wracam do kurewskiego świętowania!!!!!!!! :D 

Ps. Sto absolutnych latek i wszystkiego nożyczkowego, najdroższy Panie Seijuro!!! :D 

***************************************************************************************

Był ciepły letni wieczór. Na trawie cykady odgrywały swe pieśni godowe, przyjemny wiatr pieścił podrygujące w jego rytm liście na drzewach, a ja wraz z Aomine siedzieliśmy na samotnej polance, okryci płaszczem rozgwieżdżonego nieba. 

-Piękne... -Mruknął Daiki, który od dłuższej chwili podziwiał uroki bezchmurnej nocy.  
-Pff... nie ma się czym zachwycać, to w końcu tylko jakieś zwykłe, białe punkciki na niebie... -Rzuciłam, całkowicie bagatelizując zachwyt Granatowowłosego. 
-Weź przestań, zaraz wyjdzie na to, że jestem większym romantykiem od Ciebie, a chyba powinno być na odwrót... 
-No i o to chodzi, czasami naprawdę wolę jak jesteś romantyczny i nie uskuteczniasz tych swoich nieujarzmionych zboczeństw.
-Odezwała się ta najmniej zboczona, która całymi dniami gada o stojących pałach. -Syknął do siebie.
-Hahaha, nie mam zamiaru się teraz z Tobą kłócić, który z nas jest większym zbokiem, więc pozwolę sobie zmienić temat. Słyszałeś o "legendzie", która mówi że każdy człowiek ma swoją gwiazdę? 
-Phi, oczywiście że tak. -Odparł beznamiętnie. -Cały czas szukam naszych. 
-To szukaj, ale ja nie wierzę w takie bajeczki. -Burknęłam, przewracając oczami. 
-O, ta chyba jest Twoja! -Aomine spojrzał w niebo i wskazał dłonią na jaśniejący blaskiem obiekt. 
-Ta? Niby czemu akurat ona? 
-Bo pierwsza rzuciła mi się w oczy i jest taka wyjątkowo oryginalna na tle wszystkich...
-Poważnie? Dla mnie to one wszystkie są takie same.
-Daj spokój, zobacz tylko jaką roześmianą ma mordę, z pewnością należy do Ciebie. 
-Hahaha, Jak gwiazda może mieć roześmianą mordę? Hahaha! -Wybuchnęłam śmiechem w skutek jego kreatywnej odpowiedzi i szybko zaraziłam nim też Daikiego. 
-No może mieć, na przykład jedna siedzi obok mnie. -Dodał po chwili Ao, objął mnie ramieniem i obdarował czułym pocałunkiem. 
-Tylko uważaj, żebyś przypadkiem nie przedawkował mojego gwiezdnego pyłu, kochanie... -Ostrzegłam i siadając na Granatowowłosym, przyssałam się do jego ust. Z każdą chwilą zatapialiśmy się coraz głębiej w morzu płomienistych pocałunków, a moja dłoń instynktownie poczęła wodzić po jego umięśnionym torsie.
-Uh, Daiki przestań... -Syknęłam w momencie, w którym włożył mi ręce pod bluzę z zamiarem jej ściągnięcia. 
-Przecież nikogo tu nie ma, spokojnie możemy to zrobić... 
-Nie o to chodzi. Ja... ja chcę po prostu, żeby mój pierwszy raz odbył się w bardziej dogodnych warunkach, a nie na jakieś zapchlonej, ciemnej polance... -Przyznałam, na co chłopak spojrzał na mnie z wielkim zaskoczeniem. 
-Rozumiem, to tak sprawa wygląda... I chcesz żebym to ja Cię...? -Nie dokończył, bowiem przerwałam mu w połowie pytania. 
-A czy wyglądam jak bym nie chciała, kretynie?
-W takim razie chodźmy do mnie.

***
Stałam w bezczynności i uważnie przyglądałam się, jak Aomine z wyczuciem zsuwa ze mnie ubrania, rzucając je niedbale na podłogę, tuż obok swoich. Nie odczuwałam żadnego wstydu i zażenowania, gdyż nie mogłam doczekać się chwili, w której zaprezentuję mu siebie w całej okazałości.
-Masz piękne ciało...- Obwieścił Daiki, pieszcząc mój dekolt drobnymi pocałunkami. Ja nic nie odpowiadając, założyłam mu ręce na kark i ciągnąc go za sobą, ległam na łóżku. 
-Postaram się być... -Zaczął, szepcząc mi do ucha.
-Delikatny? -Skończyłam za niego. -Nawet o tym nie myśl, nie jestem z porcelany. -Zapewniłam, cmokając go w czoło. 
-Heh, tego  można było się spodziewać, po kobiecie moich marzeń... -Rzekł, łagodnie masując mój biust i z taką samą delikatnością jego usta gładziły mi szyję. 

Moje ciało było dla niego jak mapa, na której krocząc malutkimi krokami, odkrywał każde miejsce i zatrzymywał się na moment, co by dokładnie zwiedzić każdy jego zakamarek. Powoli, ale śmiało kroczył po tej ścieżce, a ja nie stawiałam oporów, z dumą patrząc na jego poczynania. Zakończywszy poznawanie smaku moich piersi, schodził coraz niżej, muskając językiem brzuch, a ręką subtelnie głaszcząc moje uda. Oddech przyśpieszał mi z każdym dotknięciem jego dłoni , a buzująca ekscytacja na myśl tego, co miało niebawem nastąpić, narastała z każdą sekundą. Przymknęłam powieki, próbując stłumić tą ogromną gorączkę pulsującego podniecenia. 
-D-daiki...! -Jęknęłam i podniosłam lekko głowę, kiedy poczułam palce Aomine na mojej kobiecości. 
-Sayuri... spytam jeszcze raz... na pewno chcesz, abym to ja był Twoim pierwszym? -Spytał nagle, wsuwając we mnie powoli najpierw jeden, a potem dwa palce. 
-A-ahhh... Daiki, ch-cholera, p-przestań pieprzyć... tak kurewsko Cię kocham że nie mam co do tego żadnych wątpliwości...! -Wrzasnęłam, dając mu do zrozumienia że jestem już bardziej niż gotowa na przejście do rzeczy. 
-Też Cię kocham i zrobię wszystko żeby było Ci przy mnie dobrze, jak nigdy dotąd... -Odpowiedział głosem przepełnionym szczerą radością, po czym położył się na mnie, umiejscowił swoją dłoń na moim policzku i obdarzył finezyjnym pocałunkiem. Ja objęłam go nogami w pasie, sygnalizując że może przystąpić właściwego do działania. Granatowowłosy mocno złapał mnie za rękę i pomału zaczął we mnie wchodzić. Wzięłam głęboki oddech i uśmiechnęłam się pod nosem, zaciskając zęby. Po momencie wkroczyłam do świata zniewalających uniesień i szału pragnień, a moim przewodnikiem był Daiki. 

Nie spinałam ani trochę, wręcz przeciwnie, byłam tak rozanielona że od razu pozwoliłam Aomine iść na całość. Moje ciało samoistnie zaczęło drżeć, a biodra poruszały się w górę i w dół. Wplotłam dłonie w jego włosy, a swój język zmysłowo wsunęłam mu do ust. Połączeni w nierozerwalnym, miłosnym uścisku, poprzez wyżyny euforycznych uniesień i rozbrajającej przyjemności,  brnęliśmy na same szczyty błogości i ukontentowania. W tej chwili moje uczucia do Aomine podsyciły się jeszcze bardziej gdyż rozpoczął on wspaniały rozdział w moim życiu, pokazując mi jego nowy aspekt, który nigdy wcześniej nie był mi znany. Wewnętrznie czułam, że już nie wiele dzieli nas od wejścia na najwyższy stopień zadowolenia, a nasze coraz to głośniejsze, wzajemne jęki dodatkowo umocniły moje przekonanie. W pewnym momencie obydwoje zesztywnieliśmy obezwładnieni wszechogarniającą rozkoszą, a nasze żyły wypełniło błogie spełnienie. 

***

-Sayuri, wszystko w porządku...? -Zapytał nieśmiało Granatowowłosy, widząc że od dłuższej chwili leże nieruchoma i nie potrafię wykrztusić z siebie słowa. 
-P-pytasz, czy jest w porządku? Jest tak dobrze, że kurwa nie wiem, co powiedzieć... -Ostatecznie otrząsnęłam się i odpowiedziałam niemrawo. 
-Ty nie wiesz co powiedzieć? To naprawdę poważna sprawa, a nawet śmiem podejrzewać, że mamy jakieś święto. -Oznajmił Daiki, wtulając się we mnie od tyłu. 
-Oczywiście że jest święto, idioto! -Oświadczyłam, momentalnie odwracając się do niego przodem. -To jest najlepszy dzień w moim życiu!!! -Wykrzyknęłam i całą siłą przytuliłam Aomine, wkładając w to całe przearcyogromne szczęście, jakie mnie wówczas ogarniało. On odwzajemnił uścisk, lecz po momencie oderwał się ode mnie i otaksował rozpromienionym wzrokiem. Spojrzałam mu w oczy i w tej prześlicznej szafirowej głębi, dostrzegłam wyraźnie tlące się iskierki radości. 
-Wiesz... myliłem się. Nie jesteś moją gwiazdą. -Powiedział z dziwną powagą w głosie. - Jesteś moim słońcem, które jedyne jest w centrum i oświetla miliony gwiazd znajdujących się na niebie. -Zadeklarował z pewnością swoich słów, a ja znowu zaniemówiłam.
-Haha, Ty to jednak czasem potrafisz powiedzieć coś głębokiego... -Zaśmiałam się, jednak mimo wszystko piękna wypowiedź Daikiego chwyciła za moje nieposkromione serce, które w całości mu oddałam.


6 komentarzy:

  1. Yaaaaaaaaaayyyyyyyyyy !!! *.* :DD

    Moja najukochańsza Ruda Cipko Sayuri, wiem że składałam Ci już życzenia chyba 6000 razy i znając ciebie pewnie w ogóle już rzygasz życzeniami *_* :pp
    ale napisze ci życzenia na KAŻDYM portalu społecznościowym na którym jesteś i możesz sobie robić co chcesz ;ppp

    -ekhhem, no to życzę Ci po pierwsze seksu, po drugie seksu, po trzecie seksu, po czwarte seksu, po piąte seksu, po szóste seksu (z Aomine ;pppp),
    -kolejnych szczęśliwych 2 lat i więęęęęceejj lat z Aośkiem ;ppp (chociaż kurdee nie wiem jak ty z tym debilem wytrzymujesz już tyle czasu ;p)
    -milion par jordanów, nikeów itp w twojej szafie ;ppp
    -hahah, i większej szafy przy okazji ;DDDD
    -Weny ci życzyć nie będe, bo masz jej jakieś nieograniczone zapasy więc życzę Ci żebyś miała dużo wolnego czasu, bo to chyba jest Tobie najbardziej potrzebne i będzie potrzebne, jebana pracoholiczko :DD
    -abyś żyła miliard lat i zdążyła oglądnąć wszystkie serie anime po 5 razy xdd
    -I ŻEBY WSZYSTKIE PAŁY RÓWNO STAŁY! xDD
    -I już nie wiem co dalej :DD

    -Ale przede wszystkim, NIGDY, ALE TO PRZENIGDY SIĘ NIE ZMIENIAJ!!! ZAWSZE BĄDŹ TAKA JAKA JESTEŚ, BO JA NIE WIEM COBYŚMY ZROBILI BEZ CIEBIE, KOCHANY NAJZAJEBISTRZY NA ŚWIECIE WARIACIE !!! <33333 ^.^ <3

    (yyymmmm, nawet nie chce myśleć, ile to już lat zaczynasz, bo popadam w kompleksy że mam rok więcej od ciebie O.O! ;pp )

    Ps. ZAJEBISTE SEKSY !!! *.* kocham Twój styl pisania <33 "Całymi dniami gada o stojących pałach" :DD Jak cie nie lubię Aomine, tak teraz cię lubię ;pp ŚWIĘTA RACJA :DD

    Nara kopara, idę leczyć kaca po wczorajszym bajlandzie :pp <33



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No witam witam ponownie :D Nie rzygam życzeniami, sprecyzujmy, rzygam życzeniami od Ciebie, wyobcowana istoto :D Mimo tego iż spamujesz mi tu jak jakaś suka niewyżyta, to mimo wszystko podziękuje Ci za życzenia gdyż ponieważ jestem "kulturalnym" człowiekiem :P :D Jordanów dorobię się biliardy tysięcy milionów, a nie tylko milion, szafa jest mi całkowicie zbędna, gdyż przecie butów nie trzymam w szafie głupia pało :D, LAT z Aosiem? Z Aomine będę całą nieskończoność i wieczność :D Odezwała się ta, co sama jest z postacią z anime już ponad CZTERY lata :D Kompleksy? Co Ty mi tu pierdolisz za farmazony, weź się kurwa okiełznaj natychmiast :D Przecież, jak to powiedział nasz wielebny Gai-sensei, "Wiosna naszej młodości ciągle trwa!!!!!!" :D (Naprawdę ma szanowna osóbka nie jest w stanie uwierzyć iż jesteś ode mnie starsza, gdyż bowiem, zachowujesz się jak pięciomiesięczne dziecko z ADHD :D) ZMIENIĆ to ja ci mogę pałę w piździe :D, a nie swoją czcigodną osobowość, więc dobrze Ci radzę: nie wkurwiaj mnie :D No, narka, oby Cię tak wyrzygało za wszystkie czasy ażebyś zapamiętała me tegoroczne urodziny do końca swej skromnej egzystencji!! :D :P

      Usuń
    2. Noooo chujek ci w dupe, nie mam czasu ci na to odpisywać więc jutro ci dopowiem xDDD Eeee co ty, tegoroczne urodziny to NIC w porównaniu do mega rzygania po twojej 18-nastce , buhahahhaahhahahaha xDD I teraz już nie będziesz się śmiać! HA! xDD

      Usuń
    3. Proszę Pani, musiała Pani cholera jasna wspominać o tym TUTAJ? :D Niech że się Pani wypałuje porządnie !!! :D

      Usuń
  2. OOOO!!! Sayuri... (nie umiem składać życzeń)

    Myśli, myśli...

    Kwiaty i laurki, życzeń aż po chmury,
    Sto lat Ci zaśpiewam, podrzuce do góry, lecz nie mów nikomu,
    Zanim Ci nie kupię, Sayuri, spadochronu.

    XD
    Taa...Nie wiem co to jest...

    Toja ci poprostu walne prosto z mostu:
    DUŻO WENY, DUUUUUUUUUUUUŻO PAŁ, A CO ZA TYM IDZIE DUŻO SEKSU Z AOMINECCHIM XD
    NO I TAK STANDARDOWO STO LAT, ABYŚ OBEJRZAŁA WSZYSTKIE ANIME I CIERPLIWOŚCI DO PANA AOMINE.

    Co do twojego prezentu do... Samej siebie xD

    Fajnie napisane! I widze, że Aomine pociąga nie tylko pół świata, ale także pewną pomarańczowowłosą dziewczyne. Myślę iż on dobrze wybrał kobiete, a ty męszczyzne xDD

    Aomisiek podziwiający gwiazdki... No, niespodziewałam się tego po nim :D

    No i seksy zawsze spoko! Co nie?

    Więc jeszcze raz duuuuuuuużo stojących na naczność pał!

    *powinno być zdjęcie jak naszemu tęczowemu pokoleniu stoją pały*

    Pozdrawiaaaam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJOJOJOJ!!!!!!!!!!!! Najdroższa Minecchi!!!!! Twe najzacniejsze powyższe życzonka były jednymi z najświetniejszych jakie dostałam dziś dnia :D STOJĄCE PAŁY I ZABAWA TO JEST ŻYCIA PODSTAWA!!! :D :P A komu jak komu, to mi cierpliwość się arcybardzo przyda :D Dziękuje Ci przeuprzejmie za wszystko i kłaniam się nisko! :D <3

      Usuń